Mielno

Przewozy do Niemiec z Mielna – doskonała alternatywa nie tylko dla turystów

Pewnie nie raz słyszeliśmy określenia typu „Wenecja Północy” lub też „Wersal Wschodu”. Frazy takie pojawiają się już od stuleci i nadawane są miejscowościom, które w zamyśle mają podkreślić i uwydatnić w lokalnych cechach osiągnięcia historyczne, specyfikę społeczną, elementy architektoniczne czy też uwarunkowania przyrodnicze pierwowzorów. I tak pierwszym z określeń mianowano takie miasta jak Sztokholm, Petersburg czy nawet Wrocław. Inny z honorowo noszących owo miano, Amsterdam przykładowo ma swoich granicach aż 165 kanałów, nad którymi znajduje się aż 1281 mostków i mostów, stąd więc owo porównanie do północnoitalskiej Wenecji. Wśród polskich miast spotykamy natomiast Białystok, już od momentu budowy przepięknego późnobarokowego pałacu przez magnata i królewskiego hetmana wielkiego koronnego Jana Klemensa Branickiego, zyskał miano „polskiego Wersalu” lub „Wersalu Podlasia”.

Mielno – polska Ibiza

Historia rzecz jasna nie stoi w miejscu i dziś również wiele zjawisk upodabnia się do siebie, wraz z coraz intensywniejszym rozwojem cywilizacyjnym w naszej części Europy niektóre miasta przejmują od siebie cechy charakterystyczne. Tak też jest i z niewielkim Mielnem, miejscowością, (do której przylgnęła już nieoficjalna nazwa „polskiej Ibizy”, o czym później), malowniczo położoną na Wybrzeżu Słowińskim, niedaleko dawnego wojewódzkiego miasta Koszalina. Mielno, ma w okresie letnim wszystko, co chcący wypocząć turysta tylko może sobie wymarzyć. Dzięki świetnym połączeniom drogowym i względnie niedużej odległości do granicy polsko-niemieckiej jest też znakomitym punktem wypadowym przy połączeniach busowych z Mielna do Niemiec.

„Za plecami”, patrząc mniej więcej w kierunku południowym, pod tym niedużym, bo liczącym tylko około 3 tysiące stałych mieszkańców, miasteczkiem znajduje się ogromne jezioro Jamno. To znakomita alternatywa dla tych, którzy mają dosyć plażowania, a chcą uprawiać sporty wodne w bardziej spokojnym akwenie. Nad jeziorem (dziewiąte pod względem powierzchni wśród polskich jezior!) znajdują się, bowiem przystanie żeglarskie, a jedną z większych atrakcji jest swoiste hydrologiczne połączenie z Morzem Bałtyckim. Przez ów przesmyk, zwany Jamieńskim nurtem w sezonie letnim wpływają na wody jeziora niewielkie statki wycieczkowe. Liczba i różnorodność biologiczna tego jeziora jest tak wielka, że już w w XVIII wieku ówcześni geografowie niemieccy zapisali je na mapach jako „Jamundsche See”. I tu dobra wiadomość dla zapalonych wędkarzy – Jamno obfituje zwłaszcza w sandacze, leszcze i węgorza europejskiego, aczkolwiek można tam też złowić szczupaka, liny, krasie i troć wędrowną.

Jak na „polską Ibizę” przystało Mielno od strony Bałtyku położone jest nad pasem czystego piasku, który nieoficjalnie stanowi ogromne pasmo plaż, przy czym urzędowo wyznaczone miejsca do zażywania kąpieli słonecznych i morskich są dwa: „Mielno 216” i „Unieście 221”. Co ciekawe, w okresie letnim na plażach owych w zgodnej symbiozie - co tylko dodaje smaczku plażowemu wypoczynkowi – sąsiadują: plażowicze, imprezowicze i łodzie rybackie, bowiem na terenie osiedla Unieście nadal znajduje się czynna przystań rybacka, a to nad Bałtykiem już powoli coraz większa rzadkość. Przy mielnieńskich plażach oczywiście również znajdują się znakomite warunki do uprawiania sportów wodnych, dzięki dużym prądom powietrznym w pasie przybrzeżnym zadowoleni będą zwłaszcza fani kitesurfingu i windsurfingu.

Inny, chyba najbardziej rzucający się w oczy przejaw Ibizy w Mielnie, to intensywne życie turystyczne, a zwłaszcza nocne i klubowe. W Mielnie znajduje się długa, odnowiona i oświetlona promenada nadmorska (niemalże na wzór tej ze stolicy Ibizy San Antonio, i innych południowohiszpańskich miast), kończąca się Pomnikiem Poległych Pilotów tuż pryz plaży „Mielno”.

W pasie zabudowań pomiędzy promenadą a ulicą Bolesława Chrobrego znajdują się słynne już kluby z muzyką house i taneczną, które rozsławiły miasteczko w mediach społecznościowych. Sława nie jest tu określeniem na wyrost, bowiem jak szacuje miejscowy urząd miejski, w szczycie sezonu (o ile pogoda będzie łaskawa, rzecz jasna) w Mielnie może przebywać według ostrożnych szacunków od 80 do 100 tysięcy turystów.

Busy do Niemiec Mielno

Mielno to nie tylko coraz popularniejszy kierunek wśród fanów wieczornych imprez klubowych czy też zwolenników spędzania wolnego czasu na kitesurfingu, ale przede wszystkim dobra baza do wyjazdu w inne części Polski, ale także dobra sposobność, bo po intensywnym plażowaniu zrobić sobie krótki wypad za naszą zachodnią granicę. W takiej opcji typu przewozy do Niemiec z Mielna specjalizuje się słupska firma „Beata Bus”.

Bus „od Beaty” podejmie nas nie tylko z samego Mielna, ale też z wielu innych, a nawet mniejszych miejscowości Pomorza Zachodniego i Środkowego. To zresztą coraz częstszy dodatek do spędzania wakacji typu wypoczynkowego, mowa tu mianowicie o tygodniowym lub dwutygodniowym trybie „wypoczynek w kurorcie nad morzem”, przy jednoczesnych „wypadach” do pobliskich miast regionu, właśnie z pomocą miejscowych przewoźników busowych. Tak jak busem możemy się wybrać z małych turystycznych nadmorskich miejscowości Andaluzji aż do Granady czy Kordoby, tak też busem możemy szybko i komfortowo przejechać z Mielna do Niemiec.

 

Tagi:

busy zachodniopomorskie, busy do Niemiec, busy Mielno, z Mielna do Niemiec, busy do Mielna, przejazd, transport do Mielna, przewóz osób, Mielno Niemcy, szukam przejazdu, busy do Niemiec Mielno, przewozy Polska Niemcy, przewoźnicy Polska Niemcy, transport z Niemiec do Polski